Zgromadzenie Sióstr Służebniczek
Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny
Prowincja Św. Józefa

(służebniczki wielkopolskie, prowincja pleszewska)

2 dzień – gorliwy czciciel Eucharystii

Teksty biblijne

„Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie połamał go i podał mówiąc:  <<To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: To czyńcie na moja pamiątkę!>> Tak samo i kielich po wieczerzy, mówiąc:  <<Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana >>.

/Łk 22, 19 – 20/

„Rzekł do nich Jezus: << Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi jego, nie będziecie mieli życia w sobie>>

(…)

<<Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, A Ja w nim >>.

/J 6,53 – 56/

Tekst o Błogosławionym

„Edmund Bojanowski, człowiek modlitwy i zawierzenia, moc i siłę do życia opartego na Ewangelii czerpał z pełnego, niemal codziennego uczestniczenia we Mszy Św., a to wymagało wielkiego wysiłku: <<Przeprawa była trudna: gdzieniegdzie trzeba było brnąć w śniegu bez najmniejszego toru, do tego wicher i zamieć utrudniały iście. Zdyszany i spocony przebrnąłem wreszcie do kościoła. Byłem na Mszy i u spowiedzi >>.(…) Dzień bez Eucharystii wydawał mu się stracony, nie dający chęci i zapału do pracy: (…) << Przekonałem się, jak to przyzwyczajenie do nawiedzania kościoła staje się potrzebą wewnętrzną i każde opuszczenie rodzi jakiś niesmak i stępia ochotę do wykonywania codziennych zatrudnień>>. Rozumiejąc ogromną wartość Komunii świętej w życiu duchowym, Bojanowski starał się przyjmować ja tak często jak tylko pozwalały na to ówczesne przepisy kościelne. Niejednokrotnie wiele godzin trwał na adoracji Najświętszego Sakramentu, ucząc się od Chrystusa Eucharystycznego całkowitego zgadzania się z wolą Bożą, przyjmowania tego, co trudne”.

s. Krystyna Immaculata Kowalska, fragment książki

Refleksja

Bł. Edmund czerpał z Eucharystii siłę do pokonywania codziennych trudności i wyzwań. Rozumiał, że jest ona źródłem i centrum życia chrześcijańskiego. Nie ograniczał się do programu minimum – raz w tygodniu uczestniczę we Mszy św. Do kościoła wcale nie miał blisko. Żeby zdążyć na czas musiał wyjść odpowiednio wcześniej – a przeważnie chodził pieszo. Spędzał również sporo czasu na adoracji Najświętszego Sakramentu.

Wartość adoracji podkreśla także współczesna nam Matka Teresa z Kalkuty. Na opłatkowym spotkaniu ktoś z Nas wylosował gwiazdkę z jej właśnie zachętą, aby przynajmniej jedną godzinę w tygodniu spędzać na adoracji Chrystusa Eucharystycznego.

Czy potrafimy przy całym naszym zabieganiu znaleźć czas, „wykroić” go spośród rozlicznych mniej lub bardziej ważnych zajęć, aby spotkać się z czekającym na nas w Tabernakulum Zbawicielem?

Propozycja modlitewna

  • Piąta tajemnica Światła: ustanowienie Eucharystii
  • Jeśli to możliwe, uczestnictwo w tym dniu we Mszy św.

opr. mgr Alina Małyszko

jeden procent